|
Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
|
|
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Reporterzy Nowin szukali stancji w Rzeszowie, wynajęcie pokoju dla studenta nie jest takie proste. Wymaga czasu, starań i cierpliwości. No i można spotkać się z różnymi niespodziankami
![]() Cytat:"Pokój dla jednej lub dwóch osób wynajmę od zaraz” - ogłoszenie tej treści zamieściliśmy w Nowinach. Reporter i reporterka naszej gazety wyruszyli na rzeszowskie osiedla. Chcieliśmy sprawdzić, co czeka studenta, który szybko musi znaleźć pokój. Cytat:Dziewczyna wynajmie pokój Źródło - Nowiny Jak wyglądało wasze poszukiwanie lokum? Obyło się bez niespodzianek? |
|||
|
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Ciekawy artykuł, jednak ten kto szukał mieszkania widział na pewno dużo więcej, niż zostało tutaj przedstawione
![]() Pomijam już sprawy cenowe, gdyż np. w Krakowie stawki raczej nie schodzą poniżej 300-350 zł. W tym mieście są przeprowadzane prawdziwe castingi na "stanowisko lokatora". Wynajmujący najczęściej zapraszają wszystkich chętnych na jedną godzinę i urządzają prawdziwe przedstawienia. Kto zgodzi się dać najwyższą cenę, ten zazwyczaj dostaje mieszkanie. Oczywiście zazwyczaj nie wchodzą w grę jakiekolwiek imprezy, palenie papierosów, czy też mieszkanie chłopaka z dziewczyną. Nie jest to może 100% przypadków, ale zdecydowana większość. Również niespisywanie umów jest częstą praktyką. Z jednej strony zdarza się, że student może wtedy liczyć na mniejsze rachunki, ale zawsze istnieje ryzyko, że właściciel przyjdzie w połowie roku i każe się wyprowadzić, lub z dnia na dzień podniesie czynsz np. o 200 zł (co niestety się zdarza). Autorzy artykułu radzą, aby potraktować tę przygodę z uśmiechem, ja jednak chciałbym się podzielić historią moich znajomych, którym wcale nie było do śmiechu. Po znalezieniu atrakcyjnego ogłoszenia umówili się z właścicielami na oglądniecie mieszkania. Musieli na nich czekać sporo czasu, ponieważ mieszkali oni w miejscowości oddalonej jakieś 30 km od Krakowa. Po wejściu do mieszkania ukazało się, że bylo tam niewiele mebli, cena też była wyższa niż w ofercie. Właściciele prosto z mostu pytali, kiedy płacą przynajmniej zaliczkę za mieszkanie, na co moi znajomi (którzy już chcieli wychodzić, nie decydując się na wynajem) starali się grzecznie wyjaśnić, że jeszcze muszą się zastanowić i omówić to z resztą, która miała z nimi mieszkać, a których wtedy nie było. I wtedy zaczęła się cala akcja. Właścicielka zamknęła drzwi na klucz, nie chciała ich wypuścić, domagając się pieniędzy przynajmniej za zwrot kosztów podróży. Kiedy znajoma chciała zadzwonić na policję, właścicielka wyrwała jej telefon. Później zawołała swojego męża który stał na balkonie i używając (delikatnie mówiąc) wulgarnych słów, sugerowała, aby "przekonał" ich do zapłaty. Po dłuższym czasie ostrej wymiany zdań w końcu ich wypuściła, ale tej "przygody" z szukaniem mieszkania na pewno nie zapomną. Sam przyznam, że na początku nie wierzyłem w to, ale tak niestety było. Być może był to tylko pojedynczy przypadek, jednak zachęcam do dużej czujności. Niektórzy widzą rzeczy takie jakimi są i pytają - dlaczego? Ja śnię o rzeczach, których nigdy nie było i pytam - dlaczego nie? George Bernard Shaw |
|||
|
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
No muszę przyznać, że przygoda z mieszkaniem o której napisałeś jest naprawdę nie z tej ziemi
Jak widać na różnych ludzi można trafić szukając mieszkanie do wynajęcia. Ja do tej pory spotkałam się z różnymi sytuacjami, najczęściej właściciel chce upchnąć do mieszkania jak najwięcej osób, żeby tylko mieć z tego jak najlepszy biznes. Co do warunków to też różnie bywa, ładniejsze mieszkanka zazwyczaj są przeznaczone dla małżeństw, albo (co ostatnio coraz częściej przewija się w ogłoszeniach) dla studentek ostatniego roku ![]() Ceny w Rzeszowie z roku na rok wzrastają, obecnie za pokój trzeba zapłacić od 270 - 350 zależy od wynajmującego, standardu mieszkania no i liczby osób mieszkających. Wydaje mi się, że łatwiej znaleźć coś "przyzwoitego" w dobrym stanie chodząc do agencji nieruchomości niż szukać ogłoszeń w gazetach. Chociaż nie wykluczone, że w gazecie można też znaleźć coś fajnego. Jednym słowem z mieszkaniem nie jest taka prosta sprawa, trzeba się trochę nachodzić, podzwonić żeby być potem zadowolonym z wyboru. No i oczywiście czujność, czujność i jeszcze raz czujność, bo lepiej nie mieć takich niespodzianek jak pisze Bronek85
|
|||
|
08.07.2008, 15:58:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.07.2008 16:00:21 przez Kotka.)
Post: #4
|
|||
|
|||
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Cytat:Pierwszy pokój wynajęłam na Biskupinie w domku jednorodzinnym. Mieszkało tam w sumie kilkunastu studentów. Za miejsce w dwuosobowym pokoju płaciłam 250 zł plus rachunki (ok. 50 zł). Właściciele - choć mieli się wyprowadzić - mieszkali z nami trzy miesiące. Czułam się jak na stancji. Po jednej z naszych nocnych rozmów w kuchni właściciele ostro to potępili. Tłumaczyli, że nie mogą spać. Od tego czasu równo o godz. 22 zamykaliśmy się w pokoju. No i znajomi mogli u nas być tylko do tej godziny. Poza tym było dobrze, z wyjątkiem świąt. Gdy wszyscy studenci wyjechali, właściciele zrobili w domu Wigilię. Potem się tego wyparli. Oczywiście my musieliśmy źródło - gazeta.pl Osobiście wydaje mi się, że ryzykowne jest mieszkanie na stancji, od wielu osób słyszałam że można się naciąć, szczególnie na "kobiety" w starszym wieku. Chyba lepiej wynająć sobie całe mieszkanie tylko np. ze znajomymi i potem dzielić się opłatami. |
|||
|
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Moja znajoma na poszukiwaniu mieszkania spędziła kiedyś prawie 4 tygodnie.Najpierw szukała ogłoszeń w prasie, potem wydzwaniała przeważnie na komórki (dziennie czasami wykonała po 12-16 telefonów), następnie po umówieniu się jechała oglądać mieszkania.Tych wyjazdów tez było kilka. Czasami udało jej się w ciągu jednego dnia zobaczyć 3-5 mieszkań.Nie zawsze to co oferowano telefonicznie lokatorom było prawdą.W ostatnim roku poszła do agencji i nie było już tyle problemów.Owszem zapłaciła jak to w agencji za pośrednictwo ale nie straciła tyle czasu, pieniędzy i cierpliwości jak rok wcześniej.No i to co najważniejsze-miała podpisana umowę.
|
|||
|
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Bardzo ciężko znaleźć mieszkanie, oj trzeba się nachodzić i namęczyć jeżeli chce się mieszkać w jakichś przyzwoitych warunkach. Wynajmujący robią często różne przekręty, żeby tylko wyjść na tym jak najmniejszym kosztem. Śmieszą mnie sytuację w których właściciele wygórowują sobie cenę z kosmosu a w pokoju jest tylko materac i gołe ściany. Niestety bywa i tak.
|
|||
|
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Ale na takich materacach to dopiero są imprezy
![]() ![]()
Niektórzy widzą rzeczy takie jakimi są i pytają - dlaczego? Ja śnię o rzeczach, których nigdy nie było i pytam - dlaczego nie? George Bernard Shaw |
|||
|
Post: #8
|
|||
|
|||
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Cytat:Ale na takich materacach to dopiero są imprezy Nooo napewno na imprezy to może i materac dobry, ale na dłuższe mieszkanie to już jak to woli. Fakt, że mieszkając tylko z materacem w pokoju, można zaprosić wieksze towarzystwo, bo pokój pusty no i cała podłoga do siedzenia.
|
|||
|
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
Nie raz towarzyszyłam bratu, czy znajomym w poszukiwaniu studenckiego lokum i było podobnie w jak opisanych wyżej sytuacjach - mnóstwo chodzenia, komplikacji, podwyższania cen, fatalne warunki, daleko od centrum... itp. Dlatego ja postanowiłam sobie uprościć sprawę i zamieszkałam w akademiku ( i nie zamieniłabym się za żadną stancję ;-)
|
|||
|
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Poszukiwanie mieszkania - studencie bądź czujny!
A jednak zmieniłam zdanie. Ostatni rok mieszkałam na stancji :-) i ten też będę. Może nie tyle na stancji, bo to kojarzy się raczej z mieszkaniem przy rodzinie, a w mieszkaniu studenckim. Wynajęłyśmy z koleżankami 3-pokojowe mieszkanko. Oczywiście szukania było bardzo dużo, setki przejrzanych ofert, wykonanych telefonów, oglądania... Ale jest! :-)
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości









