|
Dożynki 2008
|
|
Post: #11
|
|||
|
|||
|
RE: Dożynki 2008
Ja byłam
po raz pierwszy od bardzo dawna, znalazłam się tam w sumie przypadkiem i muszę powiedzieć że stałam tam jak głupia. Nie wiedziałam czy słuchać pana prowadzącego, który zresztą nie wiadomo skąd się tam wziął i po co, czy przepychać się w kolejce po piwo. Ale byli też ludzie zadowoleni, którzy obserwowali występy ludowe więc może nie było tak źle. Poza tym można było spróbować różnorodnych dań przygotowanych przez koło gospodyń wiejskich, za niewielką opłatę oczywiście. Ja osobiście nie lubię takich imprez i czułam się obco
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości



po raz pierwszy od bardzo dawna, znalazłam się tam w sumie przypadkiem i muszę powiedzieć że stałam tam jak głupia. Nie wiedziałam czy słuchać pana prowadzącego, który zresztą nie wiadomo skąd się tam wziął i po co, czy przepychać się w kolejce po piwo. Ale byli też ludzie zadowoleni, którzy obserwowali występy ludowe więc może nie było tak źle. Poza tym można było spróbować różnorodnych dań przygotowanych przez koło gospodyń wiejskich, za niewielką opłatę oczywiście. Ja osobiście nie lubię takich imprez i czułam się obco

